Podróżując ulicami Krung Thep Mahanakhon oraz Ayutthaya, w ciągu zaledwie 3 dni mieliśmy okazję spróbować wielu lokalnych przysmaków. Zaczynaliśmy raczej spokojnie – wybierając dania znane nam z Europy lub zamawiając obiad począwszy od pytania: ‚no chilli?’ – tym zajmuje się Anna 🙂 Chwilowo odeszła od tego pomysłu. Powodem było zamówienie danie typu ‚no chilli’ o wdzięcznej nazwie congee. Otóż potrawa ta składała się z ryżu i.. wody. Zupa ryżowa. Zupełnie bez chilli i zupełnie bez smaku. Trochę doprawiona została jednak spożyta.

Nasza podróż zaczęła się 29.01.2014 o 6:00 we Włocławku. Moi rodzice towarzyszyli nam w drodze na lotnisko Chopina w Warszawie  – za co serdecznie dziękujemy. O 11:15 miał miejsce wylot z Warszawy do Kijowa. W stolicy Ukrainy spędziliśmy ponad 5h w oczekiwaniu na wielką chwilę. Nadeszła o 19:25 czasu ukraińskiego – boarding completed.