O 10:30 wyjechaliśmy z Udawalawe. Przez pierwszą godzinę podróży staraliśmy się znaleźć w Internetach odpowiedni hotel na dwie ostatnie noce, jednak nie było to wcale takie proste. Zbliżał się weekend i najwyraźniej turyści zaplanowali szturm na wybrzeże Sri Lanki, w związku z czym każdy hotel, którym byliśmy zainteresowani był w tym czasie niedostępny.

Minął już ponad rok od kiedy wróciliśmy do Polski, kończąc tym samym naszą pierwszą, prawdziwą podróż. Było to dokładnie 28 kwietnia 2014 roku. Powrót do rzeczywistości nie był łatwy, w szczególności gdy na stopach miało się sfatygowane sandały, a Polska przywitała nas deszczem i arktycznym powietrzem. Podczas minionych 14 miesięcy ciągle kombinowaliśmy jak i gdzie można by się wyrwać, choćby na kilka dni. W międzyczasie trafiły się Góry Stołowe, weekend na nartach w Czarnej Górze, Annie przydarzył się wylot do …