Na początku kwietnia wróciliśmy do Tajlandii. Od dawna wyczekiwane przez nas wyspy na południu miały wiązać się z leżeniem w hamaku, morzem, rafą koralową, nurkowaniem i oczywiście z treningami Muay Thai. Z boksem jest tu jednak ciężko. Na Koh Tao była możliwość trenowania, jednak osobiście wolę treningi w poznańskim klubie – gdzie w przeciwieństwie do Koh Tao można spotkać doświadczonych zawodników. Jeśli chodzi o wyspę Phi Phi, trenować nie ma gdzie. Przez 2 dni wypytywaliśmy tubylców o szkoły Muay Thai – …