Przejechaliśmy Rumunię motocyklami wzdłuż i wszerz w ciągu pięciu dni. Tempo wycieczki było wysokie, a w tym krótkim czasie wydarzyło się naprawdę sporo. Na tyle, że wieczorami sami musieliśmy się przez dłuższą chwilę zastanawiać, żeby przypomnieć sobie gdzie byliśmy tego samego dnia o poranku. W związku z tym, opowieść postanowiłem podzielić na kilka krótszych części. Przy okazji bardzo dziękuję czytelnikom za pozytywne opinie dotyczące poprzedniego posta opisującego drogę z Polski do Rumunii. Postaram się by kolejne również Was nie zawiodły …