Oboje z Pawłem przeżyliśmy już wcześniej długoletnie związki. Oboje jesteśmy na tyle emocjonalni, że po rozstaniach ciężko było nam się pozbierać. Po pewnych wydarzeniach człowiek na jakiś czas przestaje mieć ochotę na jakiekolwiek zaangażowania. Oboje nie byliśmy gotowi na kolejny poważny związek. Pojawił się jednak pewien problem… Zakochaliśmy się w sobie na zabój.

W Ninh Binh poznaliśmy Martę i Jacka – wesołych polskich turystów, przemierzających Wietnam w przeciwną stronę niż my. Opowiedzieli nam między innymi o miejscu z niezwykłymi wydmami, wielkimi plażami i – co przesądziło o sprawie – możliwością przejechania się na strusiu… Tak trafiliśmy do Mui Ne.

Kuchnia azjatycka różni się od polskiej – to chyba nikogo nie powinno dziwić. Jednak to, że w miejscach, w których jadają mieszkańcy danego kraju nie znajdziemy zbyt wielu potraw, które znamy z azjatyckich restauracji w Europie, może być już trochę zaskakujące. Oczywiście Tajlandia, Wietnam, a przede wszystkim Laos, poza lokalnymi jadłodajniami są również pełne dużych restauracji, w których można usiąść na ładnych, dużych krzesłach, złożyć zamówienie u kelnera ubranego w strój firmowy oraz zjeść naleśnika, spaghetti, kanapkę czy stek z …

Zdecydowaliśmy się nie wykupywać wycieczki. Nie mieliśmy pojęcia, jak się za to zabrać, ale ceny w hostelu nas zniechęciły (22$ za 1 dzień, bądź 38$ za dwa), poza tym chcieliśmy mieć wolną rękę. Dzień wcześniej od lokalnego sprzedawcy wyciągnęliśmy informacje skąd, za ile i o której wyrusza łódź (a dokładniej – slow boat, speed boaty były zarezerwowane wyłącznie dla zorganizowanych wycieczek). Wstaliśmy więc skoro świt – o 6:30, opłaciliśmy hotel (bardzo z resztą przyjemny – Hoa My Hotel) i zostawiliśmy …

Planowaliśmy zostać w Wietnamie 10 dni. Tymczasem ten kraj pochłonął nas na tyle, że dziś (tj. 27.03.2014) minął 20-ty dzień pobytu. Tym samym zrezygnowaliśmy ostatecznie z powrotu do Laosu i nie zobaczyliśmy krainy 4000 Wysp na Mekongu. Od poznanych w Ninh Binh Polaków dowiedzieliśmy się, że równie atrakcyjna może okazać się delta Mekongu na południu Wietnamu. Podczas pierwszego dnia w Ho Chi Ming (dawniej Sajgon) sprawdziliśmy oferty biur podróży, których nie brakuje w centrum miasta. Jednodniowa wycieczka to zwykle koszt …