Oboje z Pawłem przeżyliśmy już wcześniej długoletnie związki. Oboje jesteśmy na tyle emocjonalni, że po rozstaniach ciężko było nam się pozbierać. Po pewnych wydarzeniach człowiek na jakiś czas przestaje mieć ochotę na jakiekolwiek zaangażowania. Oboje nie byliśmy gotowi na kolejny poważny związek. Pojawił się jednak pewien problem… Zakochaliśmy się w sobie na zabój.

Po ponad miesiącu intensywnego zwiedzania przyszedł czas na chwilę wytchnienia. Zamiast ciągłego siedzenia w autobusach, pokonywania ogromnych odległości, pakowania co drugi dzień zamarzyły nam się rajskie plaże, lazurowe zatoki oraz rafy koralowe. Wszystko to znaleźliśmy na Koh Tao. Nadszedł czas na spełnianie marzeń.