Podróż trwała już (a może zaledwie?) pięć tygodni. Wraz z Anną i Kasią przemierzyliśmy Indie wzdłuż i wszerz, jadąc kolejno przez Delhi, Agra, znów Delhi, Hyderabad, Hampi, Bangalore, Kumily, Allapuzha, znów Bangalore, Varanasi, Khajuraho, Orccha, Jaipur, Pushkar i po raz ostatni Delhi… Dziewczyny poleciały do domu, a ja dotarłem na Sri Lankę i w ciągu tygodnia odwiedziłem Colombo, Kandy, Peradeniya, Sigiryia, Dalhousie, Adam’s Peak i Nuwara Eliya. Jeśli podliczymy dni i podzielimy ją przez liczbę przystanków, łatwo zauważymy, że aby …