Wysiadłem z autobusu na dworcu głównym w Kandy około 21:00. Dzień wcześniej zarezerwowałem łóżko w Kandy City Hostel i wiedziałem, że aby się tam dostać, muszę skierować swe kroki w stronę jeziora. Zapytałem więc o jego lokalizację pierwszego napotkanego mężczyznę, który w pierwszej chwili aż podskoczył na widok białego człowieka, a gdy po chwili się uspokoił, okazało się, że nie mówi po angielsku. W takiej sytuacji mogło wydarzyć się tylko jedno – podjechał tuk-tuk z ponadprzeciętnie uprzejmym „Sir, can I …

Długo zastanawiałem się nad podjęciem próby opisania Varanasi. Minęły już prawie dwa tygodnie od kiedy stamtąd wyjechaliśmy, ale to co zobaczyliśmy ciągle jest w naszych myślach i pozostanie w nich na bardzo długo. Otóż wszystkie przewodniki, filmy dokumentalne i strony internetowe opisują Varanasi jako ekstremalnie święte miejsce, którego nie da się porównać do żadnego innego miejsca na świecie. Co do drugiej części tego zdania muszę się zgodzić – wycieczka do Varanasi to jak lot na inną planetę. Jeśli jednak chodzi …

No i zostałem sam. Kobiety poleciały do Polski, a ja wymyśliłem sobie, że zobaczę co słychać na Sri Lance. Niby dobrze samemu, bo nie trzeba się o nikogo martwić, cały bagaż mieści się w szkolnym plecaku i nawet jakby go ukradli to w sumie nic się nie stanie. Ale z drugiej strony jakoś tak smutno… Po co w zasadzie chodzić po obcym mieście i robić jakieś fajne rzeczy, skoro nie ma się z kim podzielić radości? Chyba jednak lepiej jak …